- Emm... Wiesz może co tu się dzieje? - zapytałem się Rafiego, choć wiedziałem, że nie musiałem bo też był zdziwiony. Zaczęliśmy się rozglądać, ale nie przypominaliśmy sobie tego miejsca w żaden sposób. - Chyba jednak musimy tam wejść.
Gdy podeszliśmy bliżej zobaczyliśmy tablicę na której było napisane:
AKADEMIA
DLA
ANIOŁÓW
DEMONÓW
I UPADŁYCH ANIOŁÓW
- Kto i po co miałby nas wysłać do takiej akademii? Przecież wiemy... właściwie to wszystko! - powiedział ze złością Rafael. Ale po chwili się opanował i otworzyliśmy drzwi. Weszliśmy do holu - Ja się rozglądnę tutaj, a ty pójdź sprawdzić tam - pokazał na dziedziniec.
~~Po jakimś czasie szukania kogokolwiek~~
- Znalazłeś kogoś? - spytaliśmy się w tym samym czasie.
- Ja nikogo nie znalazłem -powiedziałem.
- Ja również. Wiesz, może lepiej zostaniemy na w miejscach gdzie szukaliśmy - zasugerował anioł. Chyba zauważył niezadowolenie na mojej twarzy, bo po chwili dodał - No wiesz, jakby ktoś przyszedł.
- No... dobrze - odpowiedziałem niechętnie. Nie lubię się oddzielać od brata. Prawie zawsze byliśmy razem.
Poszedłem do altanki na dziedzińcu i zacząłem czytać książkę. Nie mogłem się jednak skupić na czytaniu więc schowałem książkę i zacząłem jeść nutellę. Po chwili jednak przyszedł Rafi, a na jego plecach siedziała Mavis.
- Rafi... Jakiś mikrus przyczepił ci się do pleców - powiedziałem znudzonym głosem. Z Mavis znamy się od dawna jednak zawsze gdy jesteśmy razem przykleja się do Rafaela.
- Zauważyłem to już jakiś czas temu, jednak nie przeszkadza mi to bardzo - powiedział spokojnie na chwilę odwracając głowę od książki. Po chwili Mavis zeskoczyła mu z pleców i pobiegła gdzieś.
- Też zauważyłeś tamtą postać na dachu? - zapytałem się pół - szeptem Rafaela
- Tak.Myślisz, że to kolejny "uczeń"? - odpowiedział pytaniem
- Możliwe. A... - nie dokończyłem bo karzełek wrócił
- Rafael? - spytała
- Nic, nic.
- Ej, mikrusie...
- Nazywam się Mavis! - powiedziała zirytowana
- Dobrze, dobrze... Mavis kogo ty tam spotkałaś?
- Upadłego anioła. A przynajmniej na takiego wyglądała.
- Nie żeby coś, ale... -zaczął Rafael
Rafi? Co się dzieje?
- Rafi... Jakiś mikrus przyczepił ci się do pleców - powiedziałem znudzonym głosem. Z Mavis znamy się od dawna jednak zawsze gdy jesteśmy razem przykleja się do Rafaela.
- Zauważyłem to już jakiś czas temu, jednak nie przeszkadza mi to bardzo - powiedział spokojnie na chwilę odwracając głowę od książki. Po chwili Mavis zeskoczyła mu z pleców i pobiegła gdzieś.
- Też zauważyłeś tamtą postać na dachu? - zapytałem się pół - szeptem Rafaela
- Tak.Myślisz, że to kolejny "uczeń"? - odpowiedział pytaniem
- Możliwe. A... - nie dokończyłem bo karzełek wrócił
- Rafael? - spytała
- Nic, nic.
- Ej, mikrusie...
- Nazywam się Mavis! - powiedziała zirytowana
- Dobrze, dobrze... Mavis kogo ty tam spotkałaś?
- Upadłego anioła. A przynajmniej na takiego wyglądała.
- Nie żeby coś, ale... -zaczął Rafael
Rafi? Co się dzieje?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz